Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dazzling Red. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dazzling Red. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

Mystic White - Mermaid vs Dazzling Red - This Person

Okej, powiedziałem A, pora powiedzieć B. W poprzednim wpisie przedstawiłem grupę Dazzling Red i jej kawałek "This Person", kto nie czytał, a ma zamiar przebrnąć przez dzisiejszy tekst, odsyłam >>TUTAJ<<. Teraz pora na konkurencję w postaci Mystic White i porównanie obydwu występów.

Zarówno Mystic White, jak i Dazzling Red, są częścią większego projektu nazwanego "The Color Of K-Pop", który z grubsza wyjaśniłem właśnie przy okazji poprzedniego wpisu. W skład Mystic White wchodzą Jiyoung (KARA), Bora (Sistar), Lizzy (After School / Orange Caramel), Sunhwa (Secret) oraz Gayoon (4Minute). W porównaniu do Dazzling Red, zestawienie grupy wydaje się nieco bardziej drugoplanowe, co nie oznacza, że wylądowały tu anonimy czy złe wokalistki. Paradoksalnie przemówi to na korzyść grupy, ale o tym później.

Zacznijmy od samej piosenki. Nie wiem kto jest jej producentem i nie chce mi się tej informacji szukać. Z pewnością jest to jakaś tuza koreańskiego rynku, marką nie ustępująca Brave Brothers czy Shinsadongowi Tigerowi (może to nawet on, ale raczej nie), którzy także brali udział w tym projekcie. Kto by to nie był, podołał zadaniu, bo pomimo kilku zastrzeżeń, piosenka wyszła niezła, szczególnie chwytliwy jest refren. Niestety momentami atakują mnie połączone siły koreańskiego-angielskiego i aegyo, ale czego innego spodziewać się po piosence zatytułowanej "Syrenka" (albo nawet "Królewna syrenek").



Zaskakująco, piosenka nie jest o syrence. Syrenka to tylko niezłe porównanie powtarzające się w refrenie "przyjdź po mnie, zanim jak królewna syrenek stanę się falami". Niestety tekst ten ląduje gdzieś pomiędzy "kiss me, oh kiss me" i "I know you know love me you know I know kiss me", które to słowa, nawet po zaaplikowaniu rozsądnej interpunkcji, brzmią jak brednie kogoś tuż przed, tuż po albo będącego właśnie w trakcie lobotomii.

Co gorsza, głupie słowa są dodatkowo akcentowane przez bardziej banalne brzmienie tych segmentów. Cóż - aegyo. Ale jeżeli przecierpieć azjatycką, wielkooką słodycz, piosenka jest naprawdę niezła. Całość już od pierwszych dźwięków pachnie morzem, świetna jest wstawka na saksofonie pod koniec piosenki i poprzedzające ją przejście, a refren może nie nazbyt skomplikowany, ale szalenie chwytliwy, nie pozwala piosence utonąć, nieważne jak zła byłaby jej reszta.

Ale te nagrania to dopiero połowa historii. Podczas tegorocznego "SBS Gayo Daejun" grupy zaprezentowały się na żywo i cóż, w moim odczuciu Mystic White wypadło zdecydowanie najlepiej. Dynamic Black dało chyba nieco lepsze show, ale zdecydowanie gorzej mi się ich słuchało. Tymczasem u Mystic White zadziałało niemal wszystko.



Wejście dziewczyny miały spektakularne, do tego w trakcie piosenki też fajnie wykorzystano system platform. Całość wykończyło przejście na frontową część sceny, a prosta piosenka brzmiała bardzo podobnie do wersji studyjnej. Do tego dochodzi sympatyczny, naładowany pozytywną energią wizerunek grupy, z Lizzy na czele, który pozwalał przymknąć oko na wszelkie drobne nieporadności. Połączenie uroku i subtelnej zmysłowości, dodatkowo zaakcentowane bardzo dobrymi, dopasowanymi kostiumami, które dość wyraźnie różniły się między sobą detalami, jednak utrzymane były w jednorodnej stylizacji. Wszystko zlewało się w spójną, może nie porywającą, ale pozytywną całość.

A jak poradziło sobie Dazzling Red, które w moim odczuciu piosenkę ma zdecydowanie lepszą? No cóż, może nie kiepsko, ale zdecydowanie poniżej oczekiwań.



Zacznijmy od intra. Segment wideo jest dobry - fajnie pomyślany, klimatycznie zrealizowany i co najwyżej ciutek za długi. No i realizatorzy nie podarowali sobie przyjemności wyeksponowania nóg Nany, które to nogi są zresztą źródłem pewnych kłopotów, o czym dalej. Sęk w tym, że intro sceniczne tak dobre już nie jest. Mało zajmujące, za długie i zwiastujące największy problem całego występu - absolutny brak scenicznej chemii pomiędzy wokalistkami.

Ten utwór to energetyczna bomba, ale żeby ją detonować na scenie, trzeba najpierw zebrać sporo energii w jednym miejscu. Tymczasem cały występ został przeprowadzony tak, że tę energię tłumił i rozpraszał. Coś szwankowało z audio, prawdopodobnie playback, i w piosenkę wdzierał się wyraźny metaliczny pogłos. Przez sporą część występu dziewczyny były rozproszone po scenie, zamiast stać jak najbliżej siebie. Zamiast ze sobą współdziałąć, co narzuca sam sposób podziału wersów między wokalistki, każda stała gdzieś tam sama, klepiąc swoją partię, nie patrząc na resztę.

Rozumiem, że to był jeden z powodów, dla których wokalistki tak chętnie rozdzielano.

Kadr z materiałów zakulisowych via allkpop.com

Wspominałem przed chwilą o nogach Nany. Ona, oprócz bycia piosenkarką, jest także modelką - koleżanki nie. W After School i Orange Caramel nie ma z tym problemu, bo tam celowo dobrano wysokie dziewczyny, ale w Dazzling Red większość ma do niej 7 cm straty, a Hyosung z dobre 10, jak nie więcej. Na scenie było to strasznie widać, szczególnie że w przeciwieństwie do Mystic White, Dazzling Red wystąpiło w takich samych sukienkach, które różnie leżały na poszczególnych wokalistkach.

Następna sprawa to choreografia. Tutaj bym nie winił nikogo, bo "The Color Of K-Pop" to projekt poboczny, składy zespołów ustalono miesiąc temu, a przecież to nie wyglądało tak, że grupy spędziły cały miniony miesiąc na wspólnych treningach. KARA aktualnie wciąż promuje album "KARA's solo collection" (więcej o nim >>TUTAJ<<), Orange Caramel promowało drugi japoński singiel (>>TUTAJ<<) i przedświąteczne nagranie w ramach Happy Pledis (>>TUTAJ<<), a Secret... Secret miało promować singiel "Talk That", ale miało wypadek samochodowy i na scenę wróciło dopiero w ostatnich dniach. Skończyło się niegroźnie, ale Zinger wciąż nie może uczestniczyć w występach, bo doznała urazu żeber (więcej na ten temat w >>TUTAJ<<) .

Wobec takiej sytuacji, czasu na przygotowania było niewiele, więc i choreografia musiała być siłą rzeczy minimalistyczna, a i to wiązało się z pewnymi niedopracowaniami. Żywa piosenka Dazzling Red potrzebowała dobrej choreografii, podczas gdy skromne pląsania Mystic White były wystarczające do ich utworu. W dodatku Mystic White mogło salwować się przebitkami na twarze dobrze wystylizowanych wokalistek, podczas gdy w Dazzling Red ta stylizacja wypaliła w stu procentach tylko w wypadku Hyorin.

W dodatku oba zespoły to na dobrą sprawę zlepki indywidualności. Mystic White przypadło w udziale więcej postaci drugoplanowych, przez co nie miało się wrażenia, że wokalistki pogryzą się o miejsce przed kamerą i powodowało, że łatwiej było kupić ten przyjazny wizerunek. W wypadku Dazzling Red Hyorin i HyunA wyraźnie dominują pod względem popularności w swoich macierzystych formacjach, Nana z oczywistych względów skupia dużo uwagi, a Hyosung jest liderką Secret. To tylko potęgowało odczucie bariery między wokalistkami.

Teraz jestem tylko ciekaw, czy na tym projekt zostanie zamknięty, czy jednak ktoś zrobi klipy do tych piosenek? Jeżeli to już koniec, to w moich oczach, pomimo tego, że to Dazzling Red ma lepszą piosenkę, to Mystic White wygrało rywalizację. No tak, są jeszcze grupy męskie, ale one w ogóle mnie nie porwały, choć trzeba przyznać, że show dały przyzwoite. Dla ciekawych.

Dramatic Blue



Dynamic Black



Swoją drogą, wytłumaczy mi ktoś, dlaczego to zawsze Londyn jest w ruinach? To taki nowożytny Rzym. Że Big Ben się wali, to znak końca czasu, upadku człowieka? Amfiteatr Flawiuszów w dwadzieścia wieków od powstania można nazwać ruderą, a jednak ludzkość ma się całkiem nieźle.


piątek, 28 grudnia 2012

Dazzling Red - This Person

Okej, wytrzymałem jeden dzień. Miałem o tej piosence napisać dopiero, kiedy będzie towarzyszyło jej jakieś wideo, ale - jak widać - cierpliwość nie jest moją mocną stroną. O projekcie Dazzling Red wspominałem już przy okazji >>TEGO TEKSTU<< i choć większość informacji pewnie powtórzę, to z wielu względów, które ujawnię dalej, zachęcam do zapoznania się chociaż z klipami z podlinkowanego tekstu, w szczególności z utworem "Alone" grupy Sistar.

Zacznijmy od początku. Zbliża się koniec roku i także w Korei z tej okazji będą emitowane specjalne programy rozrywkowe. Na antenie stacji SBS od wielu lat 29 grudnia emitowany jest specjalny show muzyczny "SBS Gayo Daejeon". W tym roku głównym punktem programu będzie projekt pod nazwą "The Color Of K-Pop".

W ramach projektu utworzono cztery nowe formacje, po pięć osób każda. Dramatic Blue i Dynamic Black to formacje męskie, Dazzling Red i Mystic White to formacje żeńskie. W skład każdej wchodzą gwiazdy koreańskiej sceny muzycznej. W wypadku Dazzling Red są to Hyorin z Sistar, Hyosung z Secret, HyunA z 4Minute, Nicole z KARA i Nana z After School/Orange Caramel.

Początkowo do projektu przyciągnął mnie sam pomysł i osoba Nany, która wokalnie jest dla mnie zagadką. W kilku utworach pokazała, że śpiew idzie jej nawet-nawet. W dodatku ma ciekawą, charakterystyczną barwę, ale niezmiennie większe partie dostaje tylko w b-side'ach czy projektach w stylu Happy Pledis. Byłem ciekaw, jak się zaprezentuje w innym gronie.

Jednak potem odkryłem osobę Hyorin, która wokalnie wymiata. Ma barwę, ma siłę, ma technikę i odnajduje się właściwie we wszystkim, co każą jej zaspiewać, z rapem włącznie. Jeżeli jeszcze nie zajrzeliście do tekstu podlinkowanego na początku tego wpisu, teraz jest dobry moment.

Utwory "Alone" i "This Person" (spotkałem się też z lepiej brzmiącym "This Guy", ale pewnie oficjalne tłumaczenie będzie brzmiało właśnie "This Person") łączy coś więcej niż osoba Hyorin i czerwone stroje piosenkarek. Obie piosenki wyprodukował Brave Brothers i to słychać. Tak, użyłem liczby pojedynczej, bo Brave Brothers to pseudonim jednego gościa, który naprawdę nazywa się Kang Dong Chul. Pseudonimem bije na głowę nawet Shinsadonga Tigera.

Brave Brothers ma na koncie wiele hitów i współpracę z całą gamą artystów, w tym z Hyorin, Naną i Hyuną z Dazzling Red, jednak w ostatnim czasie to właśnie współpraca z Hyorin i jej formacją Sistar jest najściślejsza. Brave Brothers stoi za lwią częścią piosenek grupy. Jego udział w projekcie był dla mnie z jednej strony gwarantem jakości, z drugiej strony powodem do obaw. Przyznam, że wyszło nawet lepiej niż się spodziewałem.



"This Person" brzmi jak kolejna piosenka napisana dla Sistar, jak "Alone" w wersji 2.0. Oczywiście słychać pewne różnice, chociażby ze względu na to, że Brave Brothers tym razem dysponował nieco innym zestawem głosów. Jednak wątpię, żeby narzekał z tego powodu, wręcz przeciwnie, myślę że w jakimś stopniu miał wpływ na dobór wokalistek - jeśli nie bezpośrednio do jego projektu, to do grona kandydatek.

Wszystkie dziewczyny mają podobne głosy, więc utwór jest równy i spójny, choć piosenkarki zmieniają się co wers. Zresztą gdyby nie głos był czynnikiem decydującym, wątpię by trafiła tu Nicole. Nie mam nic przeciwko niej samej, ani tym bardziej jej śpiewaniu, ale z KARA wizerunkowo zdecydowanie bardziej pasowała tu Gyuri czy nawet Hara, natomiast ich wokale z pewnością nie wkomponowałyby się równie dobrze w piosenkę.

O "jednogłośności" utworu świadczyć może też fakt, że nie zawsze można rozszyfrować po samym dźwięku, która z artystek aktualnie śpiewa. Są fragmenty oczywiste, ale niektóre pozostają zagadką, na której rozszyfrowanie trzeba poczekać do występu na żywo. Np. rap wydaje się domeną Hyuny, ale w drugim segmencie rapu jest fragment, który brzmi jakby wykonywała go Nana.

Jedyne obawy jakie miałem, to o rozdział partii pomiędzy wokalistki. No i tu też nie zawiodło mnie przeczucie, podobnie jak w "Alone", w "This Person" dominuje głos Hyorin, która ma zdecydowanie najwięcej partii. Inna sprawa, że części prawdopodobnie nie należy liczyć, bo w wykonaniu live zostaną wysamplowane, tzn. nikt nie będzie nawet udawał, że je śpiewa. Chodzi mi konkretnie o powtarzające się słowa "I Don't Know Why".

Gdyby opuścić wersy podejrzane o wysamplowanie, rozkład wciąż wychodziłby na korzyść Hyorin i Hyosung, ale po pierwsze to zrozumiałe, bo obie są liderkami swoich formacji, a po drugie taki rozkład jest już bardzo zbliżony do równego i raczej żadna z wokalistek nie może narzekać. Inna sprawa, że 5 głosów to po prostu dużo jak na niespełna trzy i pół minuty. Mam dziwne wrażenie, że Hyorin uciągnęłaby tę piosenkę przy wsparciu tylko jednej z koleżanek.

Nie zmienia to faktu, że piosenka w obecnym kształcie jest po prostu bardzo dobra. Więcej, mam wrażenie że sam utwór zyskuje na tym, że wykonuje go aż tyle wokalistek. Przez to, choć spójny, jest zróżnicowany i żywy. Wsłuchuję się w niego już drugi dzień i jeszcze mi się nie znudził. Jest to podobny kaliber przeboju, co "Alone", który, gdyby nie "Gangnam Style", zdominowałby tegoroczne podsumowania.

Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem, bo przeważnie podobne kolaboracje wychodzą co najwyżej przeciętnie, tymczasem Dazzling Red wespół z Brave Brothers wyprodukowało kawał piosenki i kto wie, czy nie będzie to w nadchodzących tygodniach najpoważniejsza konkurencja dla powracjącego z nowym albumem Girls' Generation. Szczerze trzymam kciuki za sukces tej piosenki, bo to chyba jedyna droga, by Dazzling Red nie umarło jako jednorazowy projekt.

POSTSCRIPTUM
Wykonanie live i porównanie z występem Mystic White znajdziecie >>TUTAJ<<. Niestety Dazzling Red ograniczyło swoją działalność do jednorazowego występu telewizyjnego, jednak sama piosenka odniosła umiarkowany sukces, szczególnie biorąc pod uwagę brak dodatkowych promocji i ścisłe powiązanie z jedną stacją telewizyjną. Przez kilka tygodni "This Person" nie wypadało poza górną połowę notowania TOP100 koreańskiego Billboardu, notując nawet 6. miejsce na tej liście. Formacja zagościła także jednorazowo w pierwszej dziesiątce listy Instiz, grupującej notowania ze wszystkich najważniejszych list przebojów i zamieniając je na punkty, które potem decydują o pozycji piosenki w danym tygodniu. Piosenka zmieściła się także w pierwszej dziesiątce jednego z notowań listy Gaon (koreański odpowiednik japońskiego Oricon'u i amerykańskiego Billboardu) w kategorii cyfrowy singiel.