Przypomnę, że ranking to dziesięć pozycji ułożonych od miejsca ostatniego do pierwszego. Choć staram się być obiektywny, to jednak taki ranking zawsze będzie nieco osobisty i nie zdziwię się, jeśli Wasz okaże się całkiem odmienny od mojego. Podkreślę, też jeszcze raz, że dziś chodzi o teledyski, muzyka jest na drugim planie - oczywiście biorę pod uwagę jak zgrywa się ona w czasie i w nastroju z obrazem, ale nie biorę pod uwagę samej jakości kompozycji. Podobnie staram się nie przeceniać roli samego układu tanecznego, bo one także doczekają się własnego rankingu.
Zaczynamy!
Numer 10
Tytuł: "All I Want For Christmas Is You"Wykonawca: BH
Uzasadnienie:
Kto by pomyślał, że świąteczny teledysk zdoła znaleźć miejsce na tej liście? I to kosztem kilku propozycji, których pewnie spodziewacie się na dalszych miejscach. Co poradzić, YG Entertainment swoje teledyski kręci niesamowicie profesjonalnie, do tego nierzadko ma na nie bardzo dobre pomysły. Tym razem piękne kadry i wspaniałe oświetlenie zostały podlane nieoczekiwanie niepokojącym sosem. W efekcie do teledysku warto wracać także po świątecznej zawierusze.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 9
Tytuł: "Love Options"Wykonawca: BESTie
Uzasadnienie:
Zaskakująco dobry klip. Teoretycznie robi wszystko według k-popowej książki, ale wykonanie trzyma naprawdę wysoki poziom - jest prosto, ale nie pusto. W przeciwieństwie do teledysków konkurencji wszystko ma tu swoje miejsce, nie ma elementów niezamierzenie głupkowatych czy nieudolnych - nawet luksusowy samochód, który w innych klipach jest, bo być musi, tutaj pełni swoją funkcję - jest elementem żartu ("Nie, wcale nie oczekuję zbyt wiele."). Właśnie aspekt humorystyczny jest tym, co dodaje całości uroku i czyni teledysk czymś więcej niż tylko solidnie wykonaną pracą rzemieślnika.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 8
Tytuł: "I Don't Know"Wykonawca: Fiestar
Uzasadnienie:
Znów na pierwszy plan wyrasta humor. Zgranie innuendo z muzyką samo w sobie jest powalające, a biorąc pod uwagę względnie niewinne brzmienie piosenki i raczej grzeczne koreańskie teledyski, żart dodatkowo zaskakuje. Poza tym to po prostu solidny klip - dobrze wykonany, z pomysłowymi scenami, jak ta z konsolową "naparzanką", czy główna scena taneczna, która robi wrażenie swoim bajkowym klimatem. Może nie jest to teledysk, który oglądałbym po 10 razy z rzędu, ale chętnie do niego wracam.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 7
Tytuł: "Be Warmed"Wykonawca: Davichi
Uzasadnienie:
Znów chodzi o zgranie muzyki z obrazem. Piosenka jest przyjemnie ciepła, wiosenna, a tu i ówdzie rozbrzmiewają kapiącekrople topniejącego śniegu. I teledysk to wszystko bardzo ładnie obrazuje. Plan zdjęciowy został podzielony na dwie części - jedną ciepła, drugą zimną, co podkreśla tak oświetlenie, ilość przestrzeni, ale także ubiór postaci. Do tego dochodzą wspaniale nakręcone detale powiązane z ogniem i ciepłem. Kiedy za oknem też nastanie wiosna, klip będzie się oglądało z jeszcze większą przyjemnością.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 6
Tytuł: "Catch Me If You Can"Wykonawca: Odd Eye
Uzasadnienie:
Prosty, ale niezmiernie efektowny klip, który nie tyle zgrywa się z muzyką, co wzmacnia jej odbiór - potęguje nieco upiorny klimat nagrania, jak i wytłuszcza sam rytm i zachodzące w dżwięku zmiany. Dowód na to, że talent i pomysł są ważniejsze niż wielkie budżety.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 5
Tytuł: "Tonight"Wykonawca: Spica
Uzasadnienie:
"Goddamn hippies" - jakby powiedział jeden z moich ulubionych fikcyjnych bohaterów i są to słowa, pod którymi podpisuję się obiema rękami. A jednak nie mogę nie docenić tego teledysku - jest po prostu świetnie wykonany, w dodatku wyróżnia się na tle tego, co towarzyszy piosenkom innych koreańskich grup. Nie jest to też oryginalność na siłę, bo teledysk znajduje silne poparcie w muzyce - lekko rockowej, niosącej ze sobą powiew świeżości, ładunek pozytywnej energii i ekscytację związaną ze zbliżającym się punktem kulminacyjnym jakiegoś okresu. Wizualnym odzwierciedleniem tych emocji i tego klimatu są dziewczyny beztrosko spędzające czas schyłku lata.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 4
Tytuł: "Jeon Won Diary"Wykonawca: T-ara N4
Uzasadnienie:
Chyba nie ma w Korei drugiej takiej grupy jak T-ara, która tak dobrze wypadałaby wygłupiając się przed kamerami. Jeon Won Diary to co prawda projekt podgrupy T-ara N4, ale może to i lepiej, bo w teledysku widać świeże podejście do tematu. Klip ma stylizację retro (konkretniej jest to nawiązanie do serialu, który przez dwie dekady leciał w koreańskiej telewizji, piosenka wykorzystuje także fragment motywu z czołówki serialu i nawiązuje do niego tytulem i tekstem), z której słynie macierzysta formacja, ale ma także fabułę, został nakręcony w plenerze, a przy tym nie popada w skrajność teledysków typu drama, w których specjalizuje się wytwórnia CCM. To po prostu przesympatyczny teledysk, który jest czymś w rodzaju wiejskiej wersji "Gangnam Style".
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 3
Tytuł: "Gun"Wykonawca: 9MUSES
Uzasadnienie:
Zamiast kręcić klip w kolejnym nudnym boksie, postanowiono wybrać się w plener - tylko tyle i aż tyle. Dla klipu zdiałało to cuda. Nie ma co się oszukiwać, uroda członkiń jest zdecydowanym atutem 9MUSES, ale to też trzeba umieć wykorzystać. Pomysłowe stylizacje, ciekawa lokalizacja i świetne kadry sprawiają, że klip ogląda się jak poważną sesję zdjęciową, tylko uchwyconą w ruchu. W dodatku cały ten pin-up i lekko westernowy klimat klipu znajdują poparcie w brzmieniu piosenki. Tak czy inaczej cała ta moja pisanina nie jest tak naprawdę istotna - tak naprawdę chodzi o to, że na klip świetnie się patrzy.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 2
Tytuł: "Kill Bill"Wykonawca: Brown Eyed Girls
Uzasadnienie:
Niektóre rzeczy zaczynają się od drobiazgów. Gwizdany motyw z piosenki skojarzył się z kultowym pogwizdywaniem z nie mniej kultowego filmu "Kill Bill" Quentina Tarantino. Od tego motywu początek wzięła tak piosenka, jak i cały pomysł na teledysk oparty na kinowym klasyku. Sam klip to coś pomiędzy hołdem dla filmowego pierwowzoru i wygłupem na nim opartym. Jeżeli ktoś spodziewał się poważnej, przejmującej produkcji... To chyba nie uchwycił też ducha filmu, bo ten teledysk to taka sama zabawa inspiracjami jak film Tarantino.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 1
Tytuł: "Missing You"Wykonawca: 2NE1
Uzasadnienie:
Oczywisty numer jeden. O tym, że YG Entertainment robi świetne teledyski, pisałem już na początku tego tekstu. Teraz dodam tylko, że ten klip jest tak pięknie chłodny i zimowy, że bije na głowę wszystko, co pogoda zaserwowała nam tej zimy. Wszystko jest tutaj pomysłowe, przemyślane, klimatyczne i perfekcyjnie wykonane - od oświetlenia, poprzez dobór kadrów, stylizacje, na drobiazgach jak podmuchy zimowego wiatru skończywszy.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Coś pominąłem, kogoś nie doceniłem?
A może po prostu macie swoją własną listę?
Zapraszam do komentowania.