Przypomnę, że ranking to dziesięć pozycji ułożonych od miejsca ostatniego do pierwszego. Choć staram się być obiektywny, to jednak taki ranking zawsze będzie nieco osobisty i nie zdziwię się, jeśli Wasz okaże się całkiem odmienny od mojego. Podkreślę, też jeszcze raz, że dziś chodzi o teledyski, muzyka jest na drugim planie - oczywiście biorę pod uwagę jak zgrywa się ona w czasie i w nastroju z obrazem, ale nie biorę pod uwagę samej jakości kompozycji. Podobnie staram się nie przeceniać roli samego układu tanecznego, bo one doczekają się własnego rankingu.
Jeszcze krótkie usprawiedliwienie - tym razem dopadło mnie nie lenistwo, a niedyspozycja żołądkowa. Na dobrą sprawę nie wiem czy to zatrucie, czy panująca w mieście grypa, ale nie miałem ani głowy, ani sił, żeby coś pisać. Mam nadzieję, że od teraz podsumowanie roku pójdzie wyraźnie sprawniej.
Zaczynamy!
Numer 10
Tytuł: "It's ME!"Wykonawca: Kahi feat. Dumbfoundead
Uzasadnienie:
Kahi powróciła na scenę z ciekawym wizerunkiem, który najlepiej definiują słowa refrenu. Nie będę ich przytaczał, bo same w sobie brzmią dość pokracznie i są moim największym zarzutem pod adresem tego projektu. Mnie jednak chodzi teraz o teledysk, a on bardzo zręcznie obraca się wokół trzech wizerunkowych motywów z refrenu, zachowując przy tym równowagę między nimi i w żadnym z momentów nie idąc w kierunku jakiejś banalnej tandety, czy czegoś ostentacyjnie pretensjonalnego. Obraz jest po prostu w dobrym guście, ma swój klimat, całkiem rozsądnie wykorzystuje barcelońskie plenery, a do tego jest bardzo dobrze nakręcony. W efekcie może nie oszałamia widza, ale na tle innych kpopowych teledysków, potrafił się wyróżnić i zapaść w pamięć, jednocześnie trzymając równy, wysoki poziom we wszystkich aspektach produkcji.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 9
Tytuł: "Goodbye 20"Wykonawca: Lim Kim
Uzasadnienie:
Do gustu przypadł mi przede wszystkim pomysł z kolorowymi passe-partout otaczającymi poszczególne kadry, które sprawiają, że teledysk ogląda się trochę jak album ze zdjęciami. Biorąc pod uwagę, że piosenka jest rozliczeniem ze wszystkimi rozczarowaniami, które przyniosło wkroczenie w "magiczny" wiek lat dwudziestu, zabieg wydaje się tym bardziej trafiony. Ponadto bardzo podoba mi się kombinacja dużej ilości bieli i silnego oświetlenia, która nadaje specyficznego klimatu poszczególnym scenom.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 8
Tytuł: "It's Over"Wykonawca: Lee Hi
Uzasadnienie:
Przesympatyczny klip o misiu, który pod wpływem kolorowego magazynu staje się "bad-boyem". Ponadto jest to świetna parodia jednego z hitowych teledysków roku 2012, który zamieszczam poniżej.
Szerszy wpis o piosence i teledysku Lee Hi znajdziecie >>TUTAJ<<. Klipem G-Dragona zająłem się >>TUTAJ<<.
Numer 7
Tytuł: "24 Hours"Wykonawca: Sunmi
Uzasadnienie:
Ten klip wyróżnia się przede wszystkim od strony technicznej. Jest doskonale zmontowany, duża część przejść opiera się na wirującej w centrum parze, wokół której zmieniają się tła. Bardzo widowiskowo poprowadzony został sam aspekt taneczny, z dość silną aluzją do "Czarnego Łabędzia" podczas jednej z sekwencji. Klip uzupełniają zręcznie poprowadzone sceny podkreślające namiętność - dość śmiałe i jednoznaczne, ale przy tym nie wydające się obcesowe.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 6
Tytuł: "Rain"Wykonawca: Lim Kim
Uzasadnienie:
Klip nakręcony relatywnie małym nakładem sił, a jednak robiący duże wrażenie swoją subtelnością i nastrojowością. Kluczową rolę odgrywa tutaj ekspozycja detali takich jak zmoknięta cegła muru czy stopy wokalistki wędrujące po zalanym chodniku. Istotne jest także oświetlenie, dobór kadrów i sama spokojna natura prowadzenia obrazu. Przez to teledysk wydaje się niesamowicie rześki i beztroski, oczyszczający - co z kolei idzie ramię w ramię z duchem piosenki.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 5
Tytuł: "Rainy"Wykonawca: Taru
Uzasadnienie:
Ten klip prawdopodobnie byłby znacznie wyżej, gdybym wiedział o czym śpiewa wokalistka. Bez tego nie jestem w stanie docenić połączenia między obrazem a treeścią, połączenia, które niemal na pewno jest. Wystarczy zwrócić uwagę jak wiele wagi przyłożono tutaj do detali i pewnych motywów - wody, wilgoci i tuszu, oraz tego jak tusz napełnia czernią wodę. Jednak nawet bez zrozumienia przekazu, ten klip wybija się jako obraz tak od strony technicznej, jak i plastycznej. Piękne oświetlenie eksponujące chłód, wilgoć, pustkę i szarzyznę. Do tego wspaniały dobór kadrów równoważących intymne detale z szerszymi, bardziej zbiorczymi planami. Do tego pięknie nakręcone sekwencje wysokiego klatkażu z rozbijanymi szklankami i rozlewającą się wodą.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 4
Tytuł: "Miss Korea"Wykonawca: Lee Hyori
Uzasadnienie:
Świetna stylizacja retro, która idzie w parze z brzmieniem piosenki oraz żartobliwa tematyka obrazu płynąca z tekstu piosenki. Sam tekst można interpretować na dwa sposoby - z jednej strony może być rozumiany jako kontra dla stawiania celebryckich, perfekcjonistycznych wymogów wobec życia zwykłych szarych ludzi - sugestia, że zamiast fałszywego blichtru lepiej świecić swoim własnym, przyrodzonym blaskiem. Inna interpretacja, jaką widziałem, to środkowy palec wymierzony przez największą gwiazdę koreańskiej sceny w o czy wszystkich nieudolnych imitatorek. W każdym z tych wariantów teledysk sprawdza się świetnie, wyśmiewając operacje plastyczne, życie na pokaz i udawanie kogoś innego w imię zdobycia swoich pięciu minut sławy.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 3
Tytuł: "Waiting"Wykonawca: Andamiro feat. DoubleK
Uzasadnienie:
Miałem problem, czy to dobra kategoria dla tego klipu, bo ta piosenka - choć promowana jako featuring, jest niemal duetem. Ostatecznie zdecydowałem się zaliczyć ten projekt do kategorii solo, choć męski punkt widzenia ma tu duży udział tak w treści piosenki, jak i treści teledysku, które są bardzo ściśle powiązane. To opowieść o obsesyjnej miłości kobiety, jej przywiązaniu i bólu związanym z rozstaniem, ale także o męszczyźnie, który poczuł się osaczony, skrępowany i zniewolony przez ten nadmiar miłości- zaswzczuty p4rzestaje liczyć się z uczuciami drugiej osoby, bo czuje, że druga osoba nie liczy się z nim. Cała piosenka i teledysk przepełnione są bólem i gniewem, które w samym teledysku znajdują dość symboliczny wyraz jak choćby w sznurach, które krępują i tną postacie, czy w rozwścieczonym psie, trzymanym na smyczy. Mnóstwo tu detali takich jak kly ciernie, tłuczone szkło - które mają kojarzyć się z bólem.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 2
Tytuł: "Rose"Wykonawca: Lee Hi
Uzasadnienie:
Piosenka o zrezygnowanej, zobojętniałej dziewczynie, która wię, że jak róża rani lgnących do niej mężczyzn, która wie że żaden z zalotników przy niej nie wytrwa, więc spokojnym, beznamiętnym głosem ostrzega - nie zbliżaj się do mnie. Teledysk to jedna wielka wizualizacja porównania kobieta-róża, opatrzona piękną kolorystyką i niebanalnymi pomysłami na sceny. Największe wrażenie robi scena z kochankami-żołnierzami, próbującymi przedrzeć się przez kolczaste zasieki, ale jest tu też miejsce na tradycyjną zwiewnośc i delikatność kojarzone z samym kwiatem róży. Oczywiście, jak w wypadku każdego klipu ze stajni YG Entertainment samo wykonanie to najwyższa klasa.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Numer 1
Tytuł: "Crazy Girl"Wykonawca: Kim Bohyung
Uzasadnienie:
To jest jeden z tych teledysków, które przy pierwszym obejrzeniu rozbijają szczękę o podłogę i wymuszają nieme poruszanie wargami przy próbach artykulacji takich słów "co", "kto", "dlaczego" i "nie". Drugi raz wywołuje podobny efekt, kiedy uda się widzowi poskładać ten obraz w spójną fabularną całość. Kluczem do zrozumienia tego obrazu jest fakt, że jest on opowiedziany z punktu widzenia mężczyzny. To on przeżywa różne fazy rozstania, najpierw tęsknotę i trwające pożądanie, następnie pewne wewnętrzne rozliczenie i podkęcie decyzji o wymazaniu kobiety ze swojego życia, a następnie przypływ gniewu na osobę, którą tak bardzo kochał i która tak bardzo go zawiodła. To tak w telegraficznym skrócie. Sama forma zaprezentowania tego procesu jest intrygująca i statysfakcjonująco wyrazista, z początku nawet troszkę szokująca, ale bez przekraczania granic dobrego smaku. Same sceny przemocy w żadnym razie nie powinny być rozumiane dosłownie, to raczej metafory lub co najwyżej zbrodnie popełniane w myślach.
Szerszy wpis o piosence i teledysku znajdziecie >>TUTAJ<<.
Coś pominąłem, kogoś nie doceniłem?
A może po prostu macie swoją własną listę?
Zapraszam do komentowania.