Cholera, znowu muszę ponarzekać na w gruncie rzeczy dobrą piosenkę. W dodatku okoliczności i powody moich stękań będą bliźniaczo podobne do ostatniego razu, który znajdziecie >>TUTAJ<<. Jednak zanim przejdę do samej piosenki, trochę przypomnienia.
15& to duet złożony z dwóch piętnastolatek - Park Jimin i Baek Yerin. Ta pierwsza wygrała w zeszłym roku pierwszą edycję programu "Survival Audition K-pop Star" pokonując w finale Lee Hi (do jej najnowszej piosenki nawiązywałem w akapicie wyżej). Oprócz nagród pieniężnych i rzeczowych, Park Jimin otrzymała również możliwość podpisania kontraktu z jedną z wytwórni z wielkiej trójki (SM Entertainment, YG Entertainment, JYP Entertainment) które zresztą w programie były reprezentowane przez samych jurorów. Jimin postawiła na wytwórnię swojego programowego mentora - JYP.
Tam zadecydowano, że najlepszą drogą dla młodej wokalistki, przynajmniej na najbliższe lata, będzie połączenie ją w duet z nie mniej utalentowaną rówieśniczką - Baek Yerin, która od lat szkoliła się pod okiem wytwórni. Dziewczyny zadebiutowały z całkiem niezłą piosenkę zatytułowaną "I Dream". Możecie jej posłuchać >>TUTAJ<<. W tekście znajdziecie też wybrane występy Jimin w ramach "Survival Audition K-pop Star".
Jednak od tamtej pory o formacji zrobiło się ciszej. Dziewczyny głównie nagrywały covery cudzych piosenek, którymi chwaliły się na swoim youtube'owym profilu i dalej doskonaliły swoje i tak już niemałe umiejętności. Jednak tydzień temu o dziewczynach znów zrobiło się głośno, ponieważ zapowiedziano ich powrót z nową piosenką, którą zaprezentować miały po raz pierwszy przy okazji finału drugiej edycji
"Survival Audition K-pop Star". Ponadto wypuszczono także teaser ich nowej piosenki...
Cóż, piosenka zapowiadała się świetnie, wyszła dobrze, a ja czuję się znowu rozczarowany. Zanim wejdę w szczegóły, wyjaśnię jeszcze o co chodzi z tym "Nobody" i "Somebody". "Nobody" to tytuł jednego z większych przebojów bodaj największej marki w stajni JYP (obok samego JYP) - Wonder Girls.
Nie mam żadnych zarzutów pod adresem dziewczyn, które śpiewają świetnie - z pięknym czuciem, melodyjnie, a przede wszystkim wspaniale współbrzmią. Słuchanie jak ich głosy się nakładają i wzajemnie uzupełniają sprawia mi wielką przyjemność. Sama piosenka też jest dobra - przyjemna dla ucha, chwytliwa, melodyjna i nośna - lekka, ale niebanalna. A jednak mam z nią problem!
Po teaserze i haczyku otwierającym utwór, miałem jakieś przeczucie nadchodzącej mocy, jakiegoś solidnego ładunku energii. Tymczasem podkład okazuje się być dosyć monotonny, a haczyki zamiast przechodzić w jakiś mocniejszy most, kończą się aż za spokojnymi zwrotkami. Jednak przede wszystkim chodzi mi o to, że uważam, że ta kompozycja nie potrafi zagospodarować głósów jakimi dysponują obie wokalistki. W całym utworze nie ma właściwie momentu, gdzie któraś z dziewczyn mogłaby wtrącić nieco więcej popisów bez burzenia koncepcji utworu. A jeżeli ktoś przesłuchał nagrań z poprzedniego tekstu o formacji (podlinkowany już wyżej), musi zdawać sobie sprawę jak wielki potencjał drzemie w tych dziewczynach i na ile więcej tak naprawdę je stać. Tymczasem tę piosenkę mogłyby z powodzeniem zaśpiewać wokalistki słabsze.
Co do teledysku, to nawiązuje on oczywiście do programu, w którym występowała Jimin. Dziewczyny są ucharakteryzowane na jurorów z programu i właściwie niewiele więcej można powiedzieć o tym klipie. Jest kolorowo i sympatycznie, adekwatnie do nastroju muzyki, a jednak w samym teledysku nie dzieje się zbyt wiele ciekawego. Tak, dziewczyny naśladują charakterystyczne maniery jurorów, ale czy jest to aż tak zabawne i zajmujące? Chyba jedyny prawdziwy smaczek w tym klipie to gościnny występ samego JYP, który pojawia się z "potwornym" nadrukiem na bluzie i czapce i zaczyna tańczyć. Jako facet, który umie uprawiać co najwyżej bezruch dens, a i to jedynie przy pełni księżyca i pomyślnych wiatrach, muszę przyznać, że cholernie mu zazdroszczę tych jego ruchów.
Najbardziej bawi mnie to, że tak sobie ponarzekałem, ale piosenki i tak słucham z przyjemnością. Aha, >>TUTAJ<< znajdziecie angielskie tłumaczenie słów. Coś w nim mi zgrzyta, ale jest zrozumiale, więc lepsze coś niż nic.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Park Jimin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Park Jimin. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
czwartek, 25 października 2012
15& - I Dream
Dzisiejszy wpis będzie miał trochę więcej video niż zwykle, a to dzięki przemyślności koreańskich stacji telewizyjnych, które stwierdziły - po co mamy pokątnie tworzyć jakieś dedykowane strony i playery dla naszego video-contentu, skoro jest coś takiego jak YT. Strasznie podoba mi się ich podejście. Dzięki temu mogę np. obejrzeć sporą część wykonań z "K-pop Star" - południowokoreańskiej wersji Idola.
Ale nie będzie tak, że zakatuję Was każdym ciekawszym wykonaniem z tego programu. Sam jeszcze tak dobrze nie zbadałem tematu. Dzisiejszy wpis poświęcę jedynie laureatce - 15-letniej Park Ji Min (박지민).
Niedawno za sprawą Adele i jej piosenki "Rolling in the Deep" (nie dam linka, bo nie wierzę, że nie słyszeliści) świat oszalał. Nagle okazało się, że na powrót pop może mieć też coś wspólnego z lepszą muzyką, albo - jak kto woli - po prostu z muzyką. Nasza bohaterka stwierdziła, że dobrym pomysłem będzie zaśpiewać właśnie ten utwór na przesłuchaniu. I poszło jej tak:
Mina jednej z konkurentek - bezcenna. Nie twierdzę, że jest to wykonanie lepsze od oryginału - inny głos, inna barwa. Jednak dziewczyna pokazała taki potencjał, że nie sposób było się nią nie zainteresować. Nie chodzi nawet o moc jej wokalu, a raczej o to z jaką łatwością przyszło jej zaśpiewanie tej trudnej piosenki. 15-latka bawiła się utworem, który większość domorosłych (i nie tylko) wokalistek przyprawia o ból głowy.
A dalej było tak:
Ten kawałek pozostawił jej nieco więcej swobody, a co za tym idzie, pozwolił się jeszcze lepiej zabawić. Jimin połączyła subtelność z wielką mocą. Ale jak powszechnie wiadomo: "Za wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność." (Ah! Powiało komiksowym patosem). Oczywiście nastolatka przeszła do fazy zasadniczej programu.
Tam publikę i jury rozpuszczała np. takimi wykonaniami.
Wykonując tę konkretną piosenkę, raczej łatwo wkraść się w moje łaski, bo żywię sentyment zarówno do utworu jak i samego filmu, z którego pochodzi. Jednak wykonanie, które jednoznacznie przekonało mnie, że dziewczyna ma przed sobą spore perspektywy na karierę, to piosenka Whitney Houston - "I Have Nothing". Tutaj dopiero Jimin pokazuje pazur i prawdziwe możliwości swojego głosu.
Niestety akurat tego wykonania nie ma na dedykowanym kanale programu. Co więcej, jedyna kopia na YT nie pozwala na osadzanie video na stronach, więc musicie zadowolić się linkiem, który KONIECZNIE musicie sprawdzić:
BoA (jurorce) oczy się w podkowy wykrzywiły od uśmiechu i w sumie się nie dziwię. Dziewczyna ma potężny kawał głosu i w dodatku świetnie nad nim panuje. Choć nie była faworytką publiczności w żadnym z 8 odcinków fazy zasadniczej, to w finale wybór padł właśnie na nią. Nagroda? Równowartość 300,000 USD, dwa samochody, przepustka do świata celebrytów, ale przede wszystkim umowa płytowa z jedną z trzech wytwórni reprezentowanych w programie przez jurorów.
Tu przeważnie zaczynają się schody dla zwycięzców tego typu programów, którzy mają talent w głosie, ale nie potrafią odnaleźć się w tym specyficznym biznesie. Tym większe obawy można było mieć o 15-latkę, która w dodatku wymaga nie byle jakiego repertuaru. Wytwórnia wybrnęła z tego "kłopotu" w ciekawy sposób.
W stajni JYP Entertainment już od pewnego czasu przebywała niejaka Baek Yerin (백예린). Ponoć niezwykły talent, który wyłowiono na castingu gdy miała zaledwie 10 lat. Od tamtej pory nie nagrywała, ale szkoliła się muzycznie pod okiem wytwórni. Tak się składa, że jest rówieśniczką Jimin. Tak stworzono duet 15&, którego pierwszej piosenki możecie posłuchać poniżej.
Jak się okazuje, również Yerin ma miechy zamiast płuc i kto wie, czy nie ciekawszą barwę głosu. Piosenka nie jest zła, pozwala dziewczynom popisać się głosem, ma przyjemny refren. Nie porywa, ale trzyma poziom. Jedyne zastrzeżenie to kilka niepotrzebnych wstawek elektronicznych. Na plus za to warstwa liryczna, w której dziewczyny śpiewają o swoim marzeniu, by stanąć przed kimś i rozbudzić w nim emocje swoim śpiewem. Całkiem zgrabnie napisane.
Liczę, że z czasem będzie tylko lepiej. Może tego nie podejrzewacie, ale Koreańczycy potrafią komponować znacznie lepsze utwory w tym stylu (co niedługo postaram się przedstawić na przykładzie innej młodej gwiazdy). Tym bardziej, że w tym duecie drzemie duży potencjał. Dziewczyny nie tylko z osobna mogą poszczycić się wyśmienitymi głosami, ale śpiewając razem doskonale współbrzmią, co przedstawia radiowy cover (a konkretniej jego końcówka), który zostawiłem Wam na deser.
Ale nie będzie tak, że zakatuję Was każdym ciekawszym wykonaniem z tego programu. Sam jeszcze tak dobrze nie zbadałem tematu. Dzisiejszy wpis poświęcę jedynie laureatce - 15-letniej Park Ji Min (박지민).
Niedawno za sprawą Adele i jej piosenki "Rolling in the Deep" (nie dam linka, bo nie wierzę, że nie słyszeliści) świat oszalał. Nagle okazało się, że na powrót pop może mieć też coś wspólnego z lepszą muzyką, albo - jak kto woli - po prostu z muzyką. Nasza bohaterka stwierdziła, że dobrym pomysłem będzie zaśpiewać właśnie ten utwór na przesłuchaniu. I poszło jej tak:
Mina jednej z konkurentek - bezcenna. Nie twierdzę, że jest to wykonanie lepsze od oryginału - inny głos, inna barwa. Jednak dziewczyna pokazała taki potencjał, że nie sposób było się nią nie zainteresować. Nie chodzi nawet o moc jej wokalu, a raczej o to z jaką łatwością przyszło jej zaśpiewanie tej trudnej piosenki. 15-latka bawiła się utworem, który większość domorosłych (i nie tylko) wokalistek przyprawia o ból głowy.
A dalej było tak:
Ten kawałek pozostawił jej nieco więcej swobody, a co za tym idzie, pozwolił się jeszcze lepiej zabawić. Jimin połączyła subtelność z wielką mocą. Ale jak powszechnie wiadomo: "Za wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność." (Ah! Powiało komiksowym patosem). Oczywiście nastolatka przeszła do fazy zasadniczej programu.
Tam publikę i jury rozpuszczała np. takimi wykonaniami.
Wykonując tę konkretną piosenkę, raczej łatwo wkraść się w moje łaski, bo żywię sentyment zarówno do utworu jak i samego filmu, z którego pochodzi. Jednak wykonanie, które jednoznacznie przekonało mnie, że dziewczyna ma przed sobą spore perspektywy na karierę, to piosenka Whitney Houston - "I Have Nothing". Tutaj dopiero Jimin pokazuje pazur i prawdziwe możliwości swojego głosu.
Niestety akurat tego wykonania nie ma na dedykowanym kanale programu. Co więcej, jedyna kopia na YT nie pozwala na osadzanie video na stronach, więc musicie zadowolić się linkiem, który KONIECZNIE musicie sprawdzić:
BoA (jurorce) oczy się w podkowy wykrzywiły od uśmiechu i w sumie się nie dziwię. Dziewczyna ma potężny kawał głosu i w dodatku świetnie nad nim panuje. Choć nie była faworytką publiczności w żadnym z 8 odcinków fazy zasadniczej, to w finale wybór padł właśnie na nią. Nagroda? Równowartość 300,000 USD, dwa samochody, przepustka do świata celebrytów, ale przede wszystkim umowa płytowa z jedną z trzech wytwórni reprezentowanych w programie przez jurorów.
Tu przeważnie zaczynają się schody dla zwycięzców tego typu programów, którzy mają talent w głosie, ale nie potrafią odnaleźć się w tym specyficznym biznesie. Tym większe obawy można było mieć o 15-latkę, która w dodatku wymaga nie byle jakiego repertuaru. Wytwórnia wybrnęła z tego "kłopotu" w ciekawy sposób.
W stajni JYP Entertainment już od pewnego czasu przebywała niejaka Baek Yerin (백예린). Ponoć niezwykły talent, który wyłowiono na castingu gdy miała zaledwie 10 lat. Od tamtej pory nie nagrywała, ale szkoliła się muzycznie pod okiem wytwórni. Tak się składa, że jest rówieśniczką Jimin. Tak stworzono duet 15&, którego pierwszej piosenki możecie posłuchać poniżej.
Jak się okazuje, również Yerin ma miechy zamiast płuc i kto wie, czy nie ciekawszą barwę głosu. Piosenka nie jest zła, pozwala dziewczynom popisać się głosem, ma przyjemny refren. Nie porywa, ale trzyma poziom. Jedyne zastrzeżenie to kilka niepotrzebnych wstawek elektronicznych. Na plus za to warstwa liryczna, w której dziewczyny śpiewają o swoim marzeniu, by stanąć przed kimś i rozbudzić w nim emocje swoim śpiewem. Całkiem zgrabnie napisane.
Liczę, że z czasem będzie tylko lepiej. Może tego nie podejrzewacie, ale Koreańczycy potrafią komponować znacznie lepsze utwory w tym stylu (co niedługo postaram się przedstawić na przykładzie innej młodej gwiazdy). Tym bardziej, że w tym duecie drzemie duży potencjał. Dziewczyny nie tylko z osobna mogą poszczycić się wyśmienitymi głosami, ale śpiewając razem doskonale współbrzmią, co przedstawia radiowy cover (a konkretniej jego końcówka), który zostawiłem Wam na deser.
Subskrybuj:
Posty (Atom)